Zaprzęgnij tablet do kokpitu

Jeśli masz smartfona z dużym wyświetlaczem, albo tablet na podorędziu, możesz z niego w łątwy sposób zrobić dodatkowe narzędzie do swojego kokpitu domowego. Oczywiście nic wielkiego, raczej mały gadżet – ale cieszy.

Jest sobie bowiem aplikacja o nazwie FsMovMap  (link i QRlink na końcu artykułu) która składa się z dwóch modułów: serwera i klienta. Serwer instalujemy na maszynie z symulatorem, klienta na urządzeniu mobilnym (telefon/tablet). Konfiguracja jest banalna - wystarczy w kliencie wpisać adres IP serwera i kliknąć „Connect”. I już! Teraz pytanie – co dostajemy w zamian?

Okno serwera wygląda następująco:

Tak proste, że bardziej być nie może. Moim zdaniem intencją autora nie było zbudowanie aplikacji-kombajnu, tylko właśnie bardzo prostego narzędzia o zasadniczo podstawowej funkcjonalności.

Po uruchomieniu serwera możemy uruchomić klienta – okno podstawowe wyglądać będzie tak:

Jeśli aktualnie nie lecisz na zachód od Afryki – nie przejmuj się, tak startuje aplikacja. Przed rozpoczęciem korzystania rzut oka na zakładkę z ustawieniami. W pierwszej pozycji właściwie jedyna kluczowa kwestia dla połączenia klienta z serwerem – jego adres IP.

Zakładka „Traffic” może zasmucić potencjalnego Vatsimowca, bo słowo „Vatsim” się tutaj nie pojawia.

Ale czeka Was miłe zeskoczenie – aplikacja wyświetla poprawnie ruch Vatsimowy, jeśli się pojawi – oto dowód:

W oknie serwera możemy zarządzać listą lotnisk oraz planami lotów. Można wczytać pojedynczy plan (.*rte) lub ustawić katalog z planami, dzięki czemu będziemy mogli nimi zarządzać z poziomu klienta. Wczytanie planu daje efekt następujący:

Udostępniony katalog umożliwia wybieranie planów z listy bezpośrednio z poziomu klietna:

Możemy dopasować wygląd mapy do swojego gustu/nastroju wybierając spośród standarów Googla:

Zmiana np. na Earth:

Jak by kto wolał cyferki zamiast obrazków, to też znajdzie coś dla siebie – prostą tabelkę z aktualnymi podstawowymi parametrami lotu:

I to zasadniczo tyle – więcej bajerów, wodotrysków, komunikatów o wlocie w aktywną strefę, o pojawieniu się ATC, radaru pogodowego ani maszynki do surówki z marchewki tutaj nie znajdziemy. Ale nie o to szło programiście – miało być prosto, szybko i niezawodnie. I te trzy cele – jakże cenne w dobie wszystko-mających-gadających-często-się-psujących cudów – zostały osiągnięte. Jeśli zatem masz wolny, zakurzony, bo nieużywany tablet, tudzież jeśli ze skutkiem pozytywnym ukradłeś go dziecku – możesz teraz z dumą dodać kolejny gadżet do swojego domowego kokpitu, by jeszcze bardziej niedorzecznie poudawać pilota. Będziesz Pan zadowolony, bo chociaż będziesz wiedział, gdzie jesteś, a kokpit zyska na jeszcze jednym ekraniku. :D

Info:

FS: FSX, tablet: Tolino tab 8.9’’

Link do aplikacji: Google  Play

QR:

Moja ocena*:

 

Wyjaśnienie oceny:

Po 1 EB: Może być w sumie.

Po 2 EB: Niezła apka w sumie.

Po 3 EB: Świetny pomysł w sumie!

Po 4 EB: Genialne w swej prostocie w sumie!

Po 5 EB: Do programisty: Jesteś moim Przyjacielem. Zawsze byłeś w sumie.

Po 6 EB: Grozisz mi? ;) 

Kategoria: