Główny włącznik prądu – on. Ruszają wentylatory, zapalają się światła kabinowe, czuć powiew powietrza z kanałów wentylacyjnych, wypadają z nich trupy much, pajęczyna tańczy jak szalona, rozświetlają się kontrolne napisy na ekranach, wszystko ożywa. Zajmujesz miejsce, wiesz, że coś już się rozpoczęło, nie da się tego zatrzymać. Obowiązki czekają, zza pleców słyszysz już odgłosy te co zwykle, stukanie, pukanie, przytłumione kroki, za chwile rozlegną się pierwsze głosy pasażerów.