Będąc uczniem szkoły podstawowej sądziłem, i byłem o tym święcie przekonany, że jestem wybitnie inteligentny. Dojście do smutnego wniosku, że jest dokładnie odwrotnie, zajęło mi bardzo dużo czasu i przysporzyło wiele dziwnych sytuacji. Dalsze moje życie przebiegało już pod znakiem przeciętniaka ze skłonnościami do wstępnego debilizmu, o czym miałem okazję przekonać się ponownie całkiem niedawno, testując niezbyt (ponoć) skomplikowane urządzenie elektroniczne o nazwie Matrox TripleHead2Go.